Zakłady bukmacherskie psują CS-a

Zakłady bukmacherskie psują CS-a

Wczoraj znów wybuchła afera z powodu graczy zamieszanych w oszustwa na CSGO Lounge. Sławy światowego Counter-Strike’a KQLY, Neo, Pasha i Taz, znając wynik swojego meczu przed oficjalnym zamknięciem zakładów, postawili na zwycięzcę swoje najlepsze wirtualne przedmioty i w ten sposób wartość ich ekwipunku wzrosła dość drastycznie. Sprawa wyciekła do opinii publicznej dość szybko i zakłady zostały unieważnione. To powinno dać do myślenia twórcom wirtualnych lig oraz internetowych bukmacherów, że tak dalej być nie może.

Mecz Virtus.Pro vs Team LDLC.com został rozegrany kilka godzin przed planowaną transmisją. Jak się okazało później, stream z meczu był tylko retransmisją puszczoną z nagranego dema. Jednak CSGO Lounge – strona, która po połączeniu z kontem Steam pozwala obstawiać przedmioty z naszego ekwipunku – nie zdecydowała się na zablokowanie zakładów. Ludzie znający wynik bez przeszkód mogli wziąć udział w zakładach i mieli 100% pewności, że wygrają. Niezłe oszustwo zarówno ze strony graczy, jak i organizatorów ligi FACEIT.

Wiadomość, która miała dać do zrozumienia, że w nadchodzącym meczu nie powinno stawiać się na drużynę Virtus.Pro.

Śmierdzący pieniądz

Gdy łatwe pieniądze wchodzą do gry zawsze zaczynają się problemy. W środowisku CS-a co jakiś czas słyszy się oskarżenia o to, że jakiś mecz „o pietruszkę” został sprzedany. Nic dziwnego, jeżeli gracze mogą zarobić więcej pieniędzy na takim ustawionym meczu o nic, to dlaczego mieliby go nie poddać? Tutaj hamują ich tylko kwestie etyczne, bo regulaminy na ten temat milczą. Jednak w całej tej sytuacji dziwi mnie fakt, że progamerzy biorąc udział w tych oszustwach korzystają ze swoich prawdziwych kont, przez co wykrycie tego typu machlojek jest dziecinnie proste. Yaroberto na Reddicie upublicznił problem kilka minut po zakończonej (re)transmisji spotkania.

Zablokować możliwość
obstawiania meczów,
w których bierze się
udział i karać za to.

Uważam, że progamerzy powinni mieć zablokowaną możliwość obstawiania meczów, w których biorą udział. I nie chodzi tu tylko o zapis w regulaminie, a mechanizm niedopuszczający ich do postawienia czegokolwiek w rozgrywce, w której będą brać udział. Jasne, kto zabroni im zakładanie lewych kont. Nikt, ale te sytuacje regulowałyby ligi, w których braliby udział. W nich regulamin powinien być układany w ten sposób, że obstawianie swoich meczów traktuje się jako cheating i powoduje wykluczenie takiego zawodnika z rozgrywek na dłuższy okres czasu. Wtedy za przyłapanie kogoś na obstawianiu na lewym koncie również groziłaby zawodnikowi kara. W ten sposób utrudniłoby się oszustom zabawy w takie rzeczy.

Ataki DDoS stają
się plagą meczów
o dużą stawkę.

Zakłady sprawiają, że nawet ludzie, którzy nie interesują się e-sportem, zaczynają to robić z chęci zysku. Dlatego takie strony jak CSGO Lounge powinny funkcjonować w internecie, bo w ogólnym rozrachunku są przydatne. Jednak to co wyprawiają ich użytkownicy woła o pomstę do nieba. Kiedyś zabawy w ataki DDoS były rzadkością i były umotywowane zrobieniem komuś na złość. Dzisiaj to częsta praktyka frustratów, którzy ddosowaniem graczy chcą przechylić szalę zwycięstwa na stronę drużyny, na którą postawili swoje przedmioty. Niestety, często ten cel udaje im się osiągnąć i drużyna ddosowana przegrywa, a w najlepszym wypadku mecz przedłuża się o kilkadziesiąt minut z powodu licznych restartów. Cierpią na tym zawodnicy, widzowie oraz organizatorzy ligi. Smutne.

Kto jest winny nadużyciom?

Nie chcę wybielać zawodników, którzy babrają się w tym bagnie. Zrobili źle i głupio. Podpadli na całej linii i mam nadzieję, że już tego więcej nie zrobią. Postąpili nieetycznie i nieprofesjonalnie, ale zgodnie z regulaminem. Nikt im wcześniej tego nie zabronił. Najbardziej nie rozumiem KQLY-ego, który oszukiwał w pierwszym meczu nie zgłaszając błędu gry, a w rematchu oszukiwał przy zakładach. Przecież to zakrawa o samobójstwo wizerunkowe i przez to nikt nie będzie go szanował. Polacy też nie lepsi, pół drużyny bawi się w machlojki. Wstyd.

Liga udawała, że
mecz rozgrywany
jest na żywo!

Jednak winę za to, że w ogóle doszło do tej sytuacji ponoszą w głównej mierze Liga FACEIT i CSGO Lounge. Liga za to, że udawała mecz na żywo, który był rozegrany kilka godzin wcześniej. Ba, oszukali nawet administratora CSGO Lounge nic nie mówiąc o tym, że mecz zostanie rozegrany o innej porze. Trochę to podejrzane. Natomiast serwis bukmacherski w ogóle nie zareagował na fakt, że wyniki meczu wyciekły do Internetu. Ba, wirtualne przedmioty zostały nawet rozdane zwycięzcą zakładów. Na szczęście CSGOL ostatecznie naprawił swój błąd i zwrócił wszystkie postawione przedmioty. Niesmak pozostał. Przyznam szczerze, że nie rozumiem takiej polityki, jednak mam nadzieję, że z tego zdarzenia zostaną wyciągnięte wnioski na przyszłość.