wielkie_derby_polski

Wielkie Derby Polski w CS-a

W końcu doczekaliśmy się emocjonujących starć pomiędzy dwoma polskimi drużynami w CS-a. Starcia Virtus.Pro i ESC ICY BOX w ostatnim czasie dostarczają nam tyle rozrywki, że trudno obok nich przejść obojętnie. Ze względu na jednostronne wyniki końcowe może i nie jest to jeszcze polskie Gran Derbi, ale już na pewno coś pokroju Derby d’Italia. A w przyszłości może być jeszcze ciekawiej! Tym bardziej, że obie drużyny ciągle się rozwijają.

Niedawno obie polskie drużyny spotkały się w ramach ligi SLTV STARSERIES SEASON X, w której rywalizują najlepsi z najlepszych. Ku zdziwieniu widzów mecz był wyrównany i prawie do samego końca trudno było przewidzieć końcowy wynik spotkania. Wygrała drużyna Virtus.Pro 16:10, ale to co zaprezentowali zawodnicy ESC ICY BOX napawa optymizmem. Liczę, że za niedługo będziemy mieli przynajmniej dwie mocne drużyny grające w CS:GO. I niech mnie kura (najlepiej ta z mapy de_inferno) kopnie jeżeli tak się nie stanie!


Finał EPS Polska VIII – ESC vs VP.

Pojedynki Virtus.Pro i ESC ICY BOX niektórzy pieszczotliwie nazywają starciem niedźwiedzi. Pewnie dlatego, że ci pierwsi mają w swoim herbie niedźwiedzia polarnego, a ci drudzy grizzly. Staram się oglądać wszystkie pojedynki tych dwóch drużyn i muszę przyznać, że jest coraz ciekawiej. Gdy 8 lat temu polską scenę totalnie zdominowała Złota Piątka (której spuścizną jest dzisiejszy skład Virtusów) nie znalazła się jeszcze polska drużyna, która byłaby tak blisko osiągnięcia ich poziomu. Co prawda, jeszcze trochę im brakuje, ale MINISE, MICHU, innocent, SZPERO i mouz powoli stają się zawodnikami zdolnymi walczyć jak równy z równym ze światową czołówką.

Ostatnio rozegrane rundy:
VP 16:10 ESC [SLTV S – mir]
VP 16:12 ESC [EPS PL – tra]
VP 16:13 ESC [EPS PL – mir]
VP 16:14 ESC [EPS PL – du2]

Ostatnie starcia VP i ESC (16:10, 16:12, 16:13, 16:14) kończyły się wynikami dla Virtusów. Jednak każde z nich było niesamowicie interesujące i gdyby nie głupie błędy ESC, to przynajmniej jeden mecz udałoby im się wygrać. ESC ICY BOX ma umiejętności, które teraz trzeba wesprzeć doświadczeniem, a wtedy w końcu pojawią się sukcesy na arenie międzynarodowej. Na razie ciąży na nich tzw. „klątwa ESC”, którą przejęli po Złotej Piątce, gdy grali w tym zespole. Mianowicie, grają z drużynami jak równy z równym, wygrywają rundy, których nie da się wygrać, ale ostatecznie i tak przegrywają. Miejmy nadzieję, że ten nieurodzaj w końcu minie.

Jeżeli ESC ICY BOX nie spocznie na laurach i nadal będzie prezentować zwyżkową formę, to kto wie czy Wielkie Derby Polski w CS-a nie będą nas emocjonować kilkanaście razy w roku. I to nie tylko na poziomie polskiej ligi, ale również tych światowych. Ja jestem za!