Welcome to (Pop Punk) Paradise

Na dworze jest zimno i ponuro, więc żeby nie popaść w przygnębienie przez najbliższe tygodnie zajmę się pewnym słonecznym tematem. Jest taki gatunek muzyczny, który w czasach dorastania przestudiowałem prawie od A do Z. Gatunek lekki, pozytywny i radosny, a przede wszystkim słoneczny. Gatunek, którym zaraziłem kilku swoich znajomych i uważam to za osobisty sukces. Gatunek, który w Polsce nigdy nie był szczególnie popularny… i właśnie dlatego chciałbym poświęcić mu trochę miejsca na moim blogu. Jak już zdążyliście się domyślić to pop punk.

W tym miejscu chcę zapowiedzieć nowy cykl wpisów na moim blogu.  Ladies and gentlemen, Welcome to Pop Punk Paradise!

Lata świetności kalifornijskiego punk rocka (czyli pop punku) przypadają na drugą połowę lat ’90 i początek ’00. Właśnie na tym okresie chciałbym się skupić. Co tydzień w piątek będę publikował teksty zarówno o legendach gatunku, jak i  zespołach niedocenionych. Dlaczego w piątek? Bo uważam ten dzień za najbardziej słoneczny ze wszystkich. Poza tym po całym tygodniu pracy warto zrelaksować się przy kalifornijskiej muzyce.

Czy będzie tylko pop punk? I tak, i nie. Pop punk to gatunek muzyki, który jest mieszanką punk rocka, power popu, rocka alternatywnego, skate punku i wielu innych gatunków. Dlatego trudno postawić granicę co pop punkiem jeszcze jest, a co już nie. Wrzucam do jednego wora wszystko co grane jest w kalifornijskim klimacie (bez względu na miejsce pochodzenia), a co z niego wyciągnę przekonacie się sami.

W cyklu Welcome to Pop Punk Paradise na pewno nie zabraknie klasyków gatunku The Offspring, Green Day-a i Blink-182. Do tego dorzucę moje ulubione Zebrahead, GoldfingeraRise AgainstThe Living End. A następnie zmieszam z New Found Glory, Bad Relligion, American Hi-Fi, CF98, No Use For A Name, The All-American Rejects, MxPx i Sum 41. Zespoły wymieniać mógłbym jeszcze długo, ale nie widzę sensu zanudzać i psuć wam niespodzianki. Dlatego na tym – powiedzmy – skromnym składzie zakończę moją zapowiedź.

Pamiętajcie. W raju spotykamy się w piątek. Do usłyszenia… <click>