gw2-trial

Guild Wars 2 przez tydzień za darmo

Do pierwszego października wszyscy chętni mogą testować Guild Wars 2 za darmo. MMORPG-a, który w znacznej mierze wyróżnia się na tle swoich konkurentów. W jak znacznej? Najlepiej samemu się o tym przekonać. Wystarczy zarejestrować konto i ściągnąć grę, a przez niecały tydzień będzie można cieszyć się dobrodziejstwami Tyrii. Jeżeli irytuje Cię ciągły grind, chciałbyś spróbować PvP na poważnie, a fabuła jest dla Ciebie najważniejsza, to wiedz, że GW2 jest dla Ciebie.

Chociaż zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi pierwszy Guild Wars wraz z dodatkami, to odkąd kupiłem dwójkę, to ta ani razu nie wyleciała ona z mojego dysku. Przynajmniej kilka razy w miesiącu odwiedzam Tyrię i nadal świetnie się bawię. Postaram się wyjaśnić w kilku punktach, co mnie urzekło w tej produkcji i dlaczego warto po nią sięgnąć.

https://www.youtube.com/watch?v=o4R5Q0ZOTa8

^Oni już grają w Guild Wars 2. Może i Ty powinieneś spróbować?

Borderlands, czyli PvP na masową skalę

Tryb WvW jest najlepszą rzeczą jaką wymyślili programiści z Arena.Net. Światy (a tak naprawdę różne serwery) walczą o dominację i bonusy przyznawane za przejmowanie punktów strategicznych wrogich serwerów. Setki graczy jednocześnie toczą boje na 6 różnych mapach. Rozgrywki przypominają sportową rywalizację. Co tydzień serwery z różnych lig (złota, srebrna i brązowa) losują dwóch przeciwników, z którymi będą walczyć o punkty w swojej lidze. Punkty zdobywa się za przejęte punkty strategiczne – im jest ich więcej w posiadaniu danej frakcji, tym więcej punktów otrzymują.

Rywalizacja trwa 7 dni, a następnie świat, który zdobędzie najwięcej punktów awansuje do starć z silniejszymi serwerami, serwer środkowy zostaje na swoim miejscu, natomiast ostatni spada do walk ze słabszymi. W ten sposób gracze mają pewność, że rywalizują z przeciwnikiem na podobnym poziomie organizacyjnym, co ich ojczysty świat.

Mimo tego, że bitwy w których bierze udział 300 osób są epickie, to nie zdarza się to bardzo często. Od siły ważniejsza jest taktyka. Oczywiście, żaden mniejszy oddział nie ma szans w starciu z ogromną grupą nieprzyjaciół. Jednak sześcioosobowe grupy dużo sprawniej przejmują posterunki i punkty taktyczne przeciwników. Dlatego rozbicie wojowników na kilka oddziałów jest bardzo ważne. Uwielbiam biegać w takim zorganizowanym komando i po cichu zaszywać się na tereny wroga, zmuszając go do powrotu przez całą mapę. W WvW jest jak na wojnie. Wygrywa nie ten, który ma większy oddział, tylko ten, który ma lepszą taktykę.

Samodopasowujący się level do trudności lokacji

Level: 20 Thieft / Effective level: 80

Automatyczne dopasywanie poziomu postaci do lokacji, to ukłon w stronę wszystkich fanów jedynki. Tam zjawisko grindu – w klasycznym tego słowa znaczeniu – praktycznie nie występowało. Wbicie maksymalnego 20 poziomu nie trwało dłużej niż 3 dni intensywnego grania. Tutaj, choć granica maksymalnego levela ustawiona jest bardzo wysoko (na 80 poziomie), to nie ma ona tak wielkiego znaczenia, jak w innych grach MMO.

Rozpoczynając zabawę w trybie PvP otrzymujemy boost do najwyższego levela. Natomiast buszując po miejscach przeznaczonych dla początkujących graczy, nasz poziom zostanie zmniejszony do np. siódmego. W ten sposób każda walka będzie mogła być ekscytująca i na wyrównanym poziomie. Faworyzowanie graczy za ilość czasu spędzonego w grze nie jest tu tak uciążliwe, jak w innych MMO.

Umiejętności powiązane z dzierżoną bronią

W GW1 uwielbiałem to, że spośród setek skilli, muszę wybrać 8, których chcę używać i tylko za ich pomocą będę mógł walczyć, gdy opuszczę bezpieczne instancje. W GW2 znacznie zredukowali bazę umiejętności, jednak wprowadzili system, który jest równie przyjemny, co poprzedni, a na dodatek nie jest tak bardzo skomplikowany.

Umiejętności wyświetlane na skillbarze zależą od dzierżonych broni, profesji oraz rasy naszej postaci. Na raz maksymalnie można używać 10 zdolności: 5 atakujących (3 zależne od przedmiotu z prawej ręki, 2 z lewej), 1 skill leczenia, 3 podręczne i 1 elitarny (najbardziej wartościowy). Jednak nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po każdym stoczonym boju zmieniać swój oręż. Przewidziano na to specjalne sloty dla alternatywnego uzbrojenia, które zmienia się tyldą (~). Pomysł tak logiczny, że nie wiem dlaczego nikt wcześniej tego nie opatentował. Bardzo mi się podoba i wolę go dużo bardziej od całej biblioteki dostępnych umiejętności.

gw2_skillbar

Areny PvP wzorowane na grach akcji


Pojedynek 55HP Monks vs. Civilized Gentlemen.

Powiedzmy sobie szczerze. Z punktu widzenia drużyny, PvP w GW2 jest dużo gorsze od tego, które było w GW1. Jednak dużo lepiej dostosowane do gry z losowym teamem. W jedynce bez towarzyszy ani rusz, tam współpraca była podstawą, bo bez healerów, supportów i dmg dealerów nie dało się grać. W GW2 obejdziemy się bez nich. Każda postać jest samowystarczalna, odpowiada za  zadawanie obrażeń, wzmacniania ataków i leczenie samej siebie. Dlatego pomoc innych graczy jest zbędna, aczkolwiek często przydatna.

Czysto taktyczne starcia (podobne nieco do walk MOBA) zamieniono w tryb podboju. Gracze otrzymują punkty za przejmowanie specjalnych punktów strategicznych oraz za zabijanie przeciwników. Tym razem zamiast działać w zwartej grupie, lepiej się podzielić i biegać w małych grupkach lub solo, co jakiś czas inicjując teamfighty w krytycznych momentach. Rozgrywka jest wzorowana na FPS-ach i powinna przypaść do gustu fanom szybkiego tempa.

Te cztery cechy najbardziej cenię w produkcji Arena.Net. Czy warto sięgać po Guild Wars 2? Jak najbardziej. Dłuuuuuuuuga, bogata fabuła, losowe wydarzenia na mapach, ciągle dodawane nowe zadania (living story), a poza tym dungeony, walki z bossami oraz wsparcie dla e-sportu. Mnie to przekonuje. Ale jeżeli nie jesteś pewny czy Gw2 jest dla Ciebie, to ściągaj triala. Nie zawiedziesz się.