Dragon Ball Z Battle of Gods

Toriyama wraca z nowym Dragon Ball Z Battle of Gods

W japońskich kinach już 30 marca będzie można obejrzeć nowy film Dragon Ball Z: Battle of Gods. W zasadzie nie byłoby to nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że fani na nowy film kinowy w świecie Smoczych kul, musieli czekać aż 17 lat. Nad jego fabułą i scenariuszem nie pracował nikt inny, tylko sam Akira Toriyama, twórca uniwersum Smoczych kul. Oraz zapowiedziano, że podczas seansu zobaczymy na ekranie nową, potężną formę Super Saiyanina. Nic dziwnego, że fani Dragon Balla oszeleli na punkcie Bitwy bogów.

Każdy kto oglądał Dragon Balla wie, że produkcje nad którym aktywnie pracował Akira Toriyama były dużo lepsze od tych, które były tworzone tylko za jego pozwoleniem. W tym przypadku autor mangi sam przyznał, że Battle of Gods to pierwszy film kinowy przy którym tak ściśle współpracuje. Nie zrozumcie mnie źle, bardzo lubię młodego Goku, jednak kontynuacja serii „Z” jest dla mnie dużo bardziej atrakcyjniejsza niż jakakolwiek przygoda w „GT”. Akcja Battle of Gods będzie działa się pomiędzy 517 a 518, czyli w niedalekiej przyszłości po pokonaniu Boo.

Bills bóg zniszczenia, po usłyszeniu o międzygalaktycznych sukcesach Goku postanawia zmierzyć się z nim w walce. Na nieszczęście wszystkich mieszkańców naszej galaktyki, Goku zostaje pokonany, a rozczarowany Bills staje się śmiertelnym zagrożeniem nie tylko dla Ziemi, ale i całego układu słonecznego. Jak nietrudno przewidzieć – chce zniszczyć naszą planetę. Na szczęście, do akcji wkraczają Z Warriors, którzy próbują powstrzymać realizację tego okropnego planu. Czy im się uda pokonać Billsa dowiemy się dopiero po premierze filmu.

http://www.youtube.com/watch?v=zw7Em_hd2sA

Jestem bardzo ciekawy jak Toriyamie, po tylu latach przerwy z Dragon Ballem, wychodzi wymyślanie nowych przygód Goku i spółki. Zwiastuny pokazują, że film może być naprawdę dobry, dlatego chciałbym móc się o tym przekonać w naszych polskich kinach. Ale czy Dragon Ball Z: Battle of Gods trafi do Polski? Trudno powiedzieć. Tym bardziej, że na razie nawet nic nie wiadomo o anglojęzycznej wersji. Jednak gdyby owa miała powstać, to nie zobaczymy jej wcześniej niż jesienią 2013.

  • Mateusz

    aż tyle mam czekać? 😀