Steam Big Picture

Steam na wielkim ekranie

Steam Big Picture jest innowacją, która może wywołać niemałe zamieszanie na rynku gier komputerowych. Nowe dzieło Valve umożliwia uruchomienie interfejsu obsługiwanego tylko za pomocą pada. Jak w konsoli do gier. Dzięki temu PC sam staje się konsolą, którą można podpiąć pod telewizor i obsługiwać z poziomu fotela. Wygodne.

Szczerze mówiąc, gdy Valve ogłosiło, że pracuje nad telewizyjnym interfejsem, nie wierzyłem w sukces tego projektu. Gry PC są projektowane na klawiatury i myszy, więc nawet jeśli udałoby się zbudować coś à la Dashboard w Xboxie, to i tak każdy gracz będzie wolał podejść do klawiatury, żeby coś wpisać, niż męczyć się w szukanie literek za pomocą pada. Wpisywanie znaków na padzie jest męczarnią. A jeśli będzie wstawał z fotela, to prędzej czy później uzna Big Picture za zbędny bajer i przestanie z niego korzystać. Grać na telewizorze da się nawet bez Steama, więc po co kombinować?

Swoje zdanie utrzymywałem dopóki nie zobaczyłem filmu prezentującego możliwości Steam Big Picture. To co ujrzałem przerosło moje najśmielsze oczekiwania.

Valve wymyśliło system wpisywania znaków, który nie dość, że jest wygodny, to na dodatek szybki! Nazywa się Daisywhell. Obsługuje się go za pomocą lewej gałki (LS) i przycisków ABXY. Wystarczy się go tylko nauczyć i można zapomnieć o podchodzeniu do klawiatury. W takim przypadku gra w gry PC na padzie ma sens.

Wymagania do odpalenia Big Picture nie są wygórowane. Potrzeba kabla HDMI (ale tylko jeśli chcemy uruchomić go na telewizorze), pada (rekomendowany Xboxowy lub Logitech Wireless Gamepad F71), Windowsa Vistę, 7, 8 lub OS X, 1 GB RAM-u, w miarę dobrego procesora (min. 3.0 GHz P4 / Dual-Core 2.0 / AMD64X2) i karty graficznej 256MB pamięci.

Nowy interfejs oprócz grania umożliwi nawigację po usługach Steama, przeglądanie sieci i czatowanie ze znajomymi. Wszystkie podstawowe funkcje programu. Fajnie gdyby Steam umożliwił tworzenie widżetów lub wtyczek rozszerzających możliwości interfejsu. Jednak to jest tylko moje pobożne życzenie.

Steam Big Picture prawdopodobnie pomoże wskrzesić zapomniany już na PC tryb kooperacji Hot Seat. Tłoczenie się przy jednym komputerze nie należy do najprzyjemniejszych czynności, dlatego już dawno tryb gorących krzeseł został wyparty przez technologie LAN i Online. Inaczej sprawa się ma przy wielkim telewizorze i znajomymi siedzącymi z padami na kanapie. To się może udać.
Wierzą w to na pewno twórcy Borderlands 2, którzy wprowadzają ten tryb w swoim nowym dziele, co było dla mnie niemałym zdziwieniem.

Gdyby jeszcze była możliwość rozdzielenia sygnału Big Picture na: Player 1 – PC, Player 2 – TV, to ten interfejs byłby spełnieniem marzeń. Ale w takie cuda to ja już nie wierzę. Poza tym, warto nadmienić, że Valve na stronie promującej Big Picture wspomina o specjalnie dedykowanym PC, który podłącza się do telewizora. Czy to nasz słynny Steam Box w formie jaką sobie wymarzyłem? Całkiem możliwe.

Na razie Big Picture jest w fazie ogólnodostępnej bety, więc zapewne jeszcze dużo rzeczy zostanie poprawionych. Ale pomysł Valve jest warty uwagi i będę go obserwował. Cieszę się, że PC ma takiego sojusznika jak Steam, który znacznie rewolucjonizuje rynek gier komputerowych i pozwala mu rywalizować z najlepszymi konsolami. Oby tak dalej.