Steam Box jako PC do grania

Steam Box w ciągu dwóch miesięcy stał się mityczną konsolą, która budzi wiele kontrowersji. Odkąd do internetu wyciekły jej zdjęcia, nie cichną dyskusje na temat nowego projektu Valve. Miliony graczy uważnie śledzi każde nietypowe działanie firmy, a każde nietypowe działanie budzi nową plotkę.

Jak jest ze Steam Boxem w zasadzie nie wiadomo. Pracownicy Valve zaprzeczyli jakoby w najbliższych planach mieli wydanie jakiejkolwiek konsoli. Jednak przyznali, że teraz zajmują się nie tylko tworzeniem software’u ale również hardware’u. A to nie wyklucza, że w przyszłości powstanie nowa konsola. Poza tym, do internetu wyciekło zdjęcie urządzenia zbudowanego w murach siedziby Valve. Jeśli to nowa konsola, to nie miałbym nic przeciwko jej wydaniu.

Nowa konsola ożywiłaby trochę rynek, który jest podzielony przez trzech dużych graczy i jest trochę ospały. Nikt nie śpieszy się z żadnymi innowacjami. Oligopolem śmierdzi na kilometr. Nintendo, Xbox i Playstation mają swoich bardzo niechętnych do przeprowadzki, wiernych fanów. W tym świecie konkurencja jest głęboko uśpiona i tylko czeka na wydarzenie, które zdoła nim wstrząsnąć.

Można czekać na OnLive, który namiesza na tym runku, ale cloud gaming to przyszłość, na którą przyjdzie Polakom jeszcze trochę poczekać. Jedynym lekiem na tą stagnację jest nowa konsola. Być może to Steam Box.

PC Inside

Steam Box byłby fajny głównie dlatego, że Valve już posiada ogromną bibliotekę gier dostępnych za pomocą Steama. Do tego dochodzą świetne promocje gier, synchronizacja save’ów (SteamCloud) oraz podstawowe funkcje społecznościowe. Steam już teraz bardzo często uważany jest za osobną platformę do grania. Zaawansowana infrastruktura stworzona przez Valve, aż się prosi o wykorzystanie jej do budowy konsoli.

Skoro Steam ma ogromną bibliotekę gier na PC, to nie powinien z niej rezygnować tworząc zupełnie nowy ekosystem. Byłbym szczęśliwy, gdyby Steam Box był komputerem osobistym z ujednoliconą specyfiką sprzętową. Coś w rodzaju Alienware. Dlaczego? Bo dzięki temu gry na PC były optymalizowane właśnie pod niego, a to przedłużyłoby długość życia PC jako platformy do grania. Spowolniłoby to proces wymiany komputerów na nowsze modele i zmusiłoby twórców gier do lepszej optymalizacji.

Tylko czy gdyby tak miał wyglądać Steam Box, gracze wybieraliby go zamiast zwykłych PC? Trudno powiedzieć.

Popularność kluczem do sukcesu

Tylko duża popularność mogłaby przeforsować ideę Steam Boxa w formie „PC do grania”. O to miano rywalizuje już Alienware i Razer, ale ich elitarność i wysoka cena nie stanowi żadnej konkurencji dla Xboxa czy Playstation. Dlatego Steam Box powinien mieć konkurencyjną cenę (chyba że zostanie wydany przez Apple’a, bo fani tej firmy nie patrzą na cenę) + coś ekstra co przyciągnie entuzjastów. Może nowy kontroler? Sam nie wiem. Na szczęście panowie z Valve nie raz już nas zaskoczyli swoją kreatywnością. I tym razem coś by wymyślili.

Ale nie wszystko złoto, co się świeci. Chciałbym zobaczyć Steam Box w formie PC, ale zdaję sobie sprawę, że to zadnie bardzo trudne do wykonania. Microsoft raczej niechętnie udostępni Windowsa konkurencji dla Xboxa, natomiast konsola na systemie operacyjnym Apple’a niesie ze sobą spore ograniczenia. Całkiem nowy ekosystem jeszcze bardziej rozwarstwiłby rynek, który podzielony jest na Xbox-a -> PC -> PS3 (zazwyczaj w takiej kolejności wydawanie tego samego tytułu). To niespecjalnie przypadłoby mi do gustu. Czwarta platforma znowu wydłużyłaby proces tworzenia gier.

Przyszłość tej konsoli jest mglista. Chciałbym zobaczyć nową konsolę, ale tylko pod warunkiem, że byłby czymś w rodzaju Steama na PC. Nowego ekosystemu, o ile nie będzie czymś innowacyjnym, gracze nie potrzebują.