Serious Sam Classics: Revolution

Rewolucja pierwszych Serious Samów

Wydawałoby się, że po wyłączeniu GameSpy’a tryb multi w grach Serious Sam: Pierwsze starcieSerious Sam: Drugie starcie umrze śmiercią naturalną. Jednak Alligator Pit, grupa zapalonych fanów tych klasyków postanowiła stworzyć mod „Revolution”, który nie tylko uratuje tryb wieloosobowy, ale również tchnie trochę życia w te ponaddziesięcioletnie tytuły. Pomysł ten tak spodobał się wydawcy, że postanowił udzielić komercyjnego wsparcia projektowi. Serious Sam Classics: Revolutions właśnie trafił na platformę Steam i można go kupić za niecałe 9€.


Rewolucja już się zaczęła.
i

Niejednego z Was pewnie zdziwi fakt, że tak stara gra jest odświeżana i wydawana na Steamie w tak wysokiej cenie. Po co to robić? Po to, żeby ten świetny tytuł nie odszedł w niepamięć. Ale dla kogo? Dla zagorzałych fanów, którzy od ponad dekady grają w klasyczne Seriousy. A ilu ich jest? Naprawdę całkiem sporo jak na tak stary tytuł! Sam jestem fanem tej bezmyślnej nawalanki i co jakiś czas wracam do trybu kooperacji tych starych grzmotów (nie do końca wiem dlaczego, ale wolę je bardziej od remake’ów w HD). Czy to w 2006, czy 2009 czy 2012… Niezależnie od pory dnia, zawsze w tych grach znajdowałem serwery, na których ktoś grał. Nie były to jakieś oszałamiające liczby – graczy było ok. 30, jednak tutaj nie potrzeba ich dużo, żeby się dobrze bawić. Dlatego cieszę się, że nawet po upadku GameSpy’a, nadal będę mógł uruchomić Poważnego Sama nawet na jakimś tanim netbooku i zagrać w coopa z Rosjanami czy Australijczykami. Jednak tym razem za pośrednictwem Steama.

Warto wspomnieć o tym, że Alligator Pit chce, żeby rewolucja zaczęła żyć własnym życiem. Owszem, startuje jako odświeżona wersja starych hitów, ale ich celem jest stworzenie platformy, która umożliwi społeczności tworzenie własnych misji i ciekawych modyfikacji. A to wszystko ma zapoczątkować nowa kampania na Bright Island, która obecnie jest przygotowywana właśnie przez Aligatory. Czyżby szykował się FPS-owy Morrowind, który do dzisiaj żyje dzięki modom?

Tu coś będzie… ale później


Nowe lasery mają moc.

Serious Sam Classics: Revolution to raczej ukłon w stronę starych wyjadaczy, niż próba pozyskania nowych fanów. Wszyscy ci, którzy posiadają w swojej kolekcji na Steamie klasyczne Seriousy otrzymają Revolution za darmo. Reszta chętnych sięgnie po ten tytuł raczej z sentymentu. Na razie nie widzę powodu dla którego nowi gracze mieliby sięgnąć po tą produkcję. Co do zaoferowania ma SSC: Revolution? Oprócz znanych i lubianych kampanii oraz ciekawych multiplayerowych trybów znanych z klasycznych części, znajdziemy tu m.in.: poprawioną grafikę i załatane bugi, pełną kompatybilność z systemami 64-bitowymi, nową kampanię, nowe karabiny (plasmagun i minelayer), obsługę nowych kontrolerów (w końcu działa pad z x360!) czy pełną integrację ze steamowymi usługami. Znajdziemy tu osiągnięcia, rankingi, trzymanie save’ów w usłudze steam cloud a nawet warsztat z modami. Wszystko co dobrego może Steam zaoferować graczom znajdziemy w tej starej grze.

SSC: Revolution to gra
stworzona dla fanatyków
pierwszych Seriousów.

Co prawda, gram jeszcze w wersję beta, ale już widzę, że Revolution nie zepsuł nic z rozgrywki znanej z pierwszego i drugiego starcia. Podstawowe kampanie nie przeszły jakichś zauważalnych zmian. Widać podmianę tekstur, które sprawiają, że lokacje bardziej przypominają swoje remake’i znane z serii Serious Sam HD (np. niebieskie malowidła). Póki co można zauważyć zabawę w łatanie błędów i podrasowywanie silnika. Wprowadzono również nieobecny wcześniej tryb Survivor, który polega na jak najdłuższym pozostaniu wśród żywych podczas gdy ściga nas horda wrogów. Bardzo ciekawi mnie nowa kampania, która jest jeszcze nieobecna w najnowszej wersji gry. To ona tak naprawdę zdecyduje czy Revolution jest warty swojej ceny.


Rakietą przez łeb!

Nie zgodzę się z opinią, że Serious Sam Classics: Revolution jest niepotrzebny. Jest potrzebny, choćby po to, żeby uruchomić starego dobrego Sama w komfortowych warunkach, o których w czasach jego wydania ludziom się jeszcze nie śniło. Nowe kontrolery, lepsze procesory, karty graficzne… i nowe serwery! Gamespy pada, a Rewolucja zastąpi go Steamem. To dobry deal, który przedłuży klasycznym Seriousom życie może nawet o kolejne 10 lat. To by było coś!