Return. Ready?_

Ready?_

Co by było gdyby nagle, to na co narzekamy całkowicie zniknęło? Wieczorem poszlibyśmy spać i rano obudzilibyśmy się w całkiem nowej rzeczywistości. Bez problemów, zdarzeń i ludzi z nimi powiązanymi. Ta refleksja nachodzi mnie zawsze gdy oglądam film kinowy The Disappearance of Haruhi Suzumiya. Historia warta przypomnienia, tym bardziej, że okres 17 – 24 grudnia, to czas kiedy w świecie Haruhii Suzumiyi życie głównego bohatera zostało wywrócone do góry nogami.

Na pewno nie raz zaklinaliście rzeczywistość i chcielibyście, żeby niektóre zdarzenia nigdy się nie wydarzyły. Kyon za przyczynę swoich nieszczęść uważał Haruhi, która wciągnęła go do Brygady SOS i prawie codziennie zmuszała go do robienia dziwnych rzeczy np. szukania kosmitów czy taszczenie grzejnika z drugiego końca miasta do szkoły. W zasadzie, Haruhi tu nie jest bez winy, uważała go za swojego niewolnika. Kyon zawsze narzekał i miał ją za przyczynę wszystkich nieszczęść. Twierdził, że bez niej jego świat byłby normalny.

Właśnie osiemnastego grudnia Kyon obudził się w świecie, który spełnił jego życzenie. Haruhi zniknęła z jego życia. Wszystkie stare zdarzenia związane z Haruhi, do 3 lat wstecz, wyparowały. I nagle się okazało, że zamiast cieszyć nowym życiem, Kyon chce wrócić do poprzedniego. Chce, żeby było tak jak wcześniej i dopiero teraz zaczął doceniać to na co narzekał przez tyle miesięcy. Brakuje mu starych znajomych (którzy w nowym uniwersum w ogóle go nie znają), dziwnych przygód… i przede wszystkim brakuje mu Haruhi – osoby, która ciągle go irytowała.

Nowa rzeczywistość nie podobała mu się do tego stopnia, że gdy w końcu udało mu się dotrzeć do programu, który przywracał poprzedni stan, nawet się nie zawahał co chce zrobić. Na ekranie DOS-a wyświetlił się tytułowy napis „Ready?_”, pytający go czy jest gotowy do powrotu do poprzedniego stanu. Kyon szybko wcisnął enter.

The Disappearance of Haruhi Suzumiya pokazuje mentalność marudy, która uważa, że to, co go spotyka jest najgorsze na świecie. A tak naprawdę dobrze mu z tym. Wcale nie chce zmieniać starej rzeczywistości na nową, jednak będzie na nią narzekał do czasu, kiedy jej nie straci.

Jeśli narzekamy na nasze życie, to warto się zastanowić czy naprawdę jest tak źle? Czy bylibyśmy skłonni wyciąć ostatnie 3 lata, żeby coś zmienić? Nie cofnąć się w czasie. Wyciąć ludzi i zdarzenia, razem z ich skutkami – również tymi dobrymi. I może właśnie dlatego żyjemy tak, jak żyjemy, bo nam się to podoba. Kyon nie był w stanie wyciąć tego wszystkiego i po całej przygodzie, nawet perspektywa zjedzenia zwykłej świątecznej zupy z Brygadą SOS zaczęła sprawiać mu przyjemność.