Pożyczanie gier na Steamie

Pożyczenie gier na Steamie

Valve w obawie przed Microsoftem, który kopiuje jego model biznesowy, prawdopodobnie postanowił bronić się w ten sam sposób. Użytkownik forum NeoGAF w nowej becie Steama odnalazł linijki kodu sugerujące, że ten program również umożliwi pożyczanie cyfrowych wersji gier swoim znajomym. Innowację dotychczas łączoną tylko z Xbox’em One. Jeśli wszystko pójdzie po myśli Valve, to owa innowacja wejdzie w życie szybciej niż nowy Xbox pojawi się w amerykańskich sklepach. Taka konkurencja, to mi się podoba!

Xbox’a One można krytykować, ośmieszać, hejtować, ale nie można odmówić mu jednej rzeczy – jest konkurencyjny w stosunku do Steama. Dziewięć dni temu Microsoft przedstawił funkcję pożyczania gier swoim znajomym. O ile w porównaniu z PlayStation 4, pomysł tymczasowego przyłączenia gry do profilu znajomego wydaje się kiepski, o tyle w konfrontacji ze Steamem pomysł jest genialny. Na tym polu Xbox wygrywa, uderzając Steama w czuły punkt. Usługa Valve w ogóle nie umożliwia pożyczania gier, jednak reakcja Valve jest natychmiastowa i można przypuszczać, że za niedługo Steam umożliwi wypożyczanie gier na łudząco podobnych warunkach co sieć Xbox Live.

Skąd w ogóle takie przypuszczenia, że Steam umożliwi pożyczanie gier? Grief.exe przeszukując kod nowej bety, znalazł takie linijki kodu:

„SteamUI_JoinDialog_SharedLicense_Title” „Shared game library
„SteamUI_JoinDialog_SharedLicenseLocked_OwnerText” „Just so you know, your games are currently in use by %borrower%. Playing now will send %borrower% a notice that it’s time to quit.
„SteamUI_JoinDialog_SharedLicenseLocked_BorrowerText” „This shared game is currently unavailable. Please try again later or buy this game for your own library.

Najważniejsze informacje tego kodu zostały wytłuszczone. Podane powyżej linijki oznaczają, że w nowej becie pojawia się coś takiego jak biblioteka udostępnionej gry, która będzie polegała na podzieleniu się z kimś licencją. Gdy licencja zostanie „zablokowana” (prawdopodobnie chodzi o uruchomienie pożyczonej gry), to posiadacz danego tytułu otrzyma powiadomienie, że aktualnie z danej gry korzysta osoba, której ją pożyczyliśmy i jeśli chcemy koniecznie zagrać, to Steam poinformuje pożyczającego, że czas kończyć rozgrywkę. Wtedy prawdopodobnie program zablokuje możliwość grania w grę osobie, która pożyczyła grę. Wyświetli jej komunikat, że dana gra jest teraz niedostępna i można spróbować zagrać w nią później (pewnie wtedy gdy jej właściciel skończy grać) lub kupić własny egzemplarz. Brutalne, ale myślę, że takie podejście do sprawy zda egzamin.

Wszystko pięknie i wspaniale, ale tutaj problemem mogą okazać się developerzy, którzy będą żądali zablokowania tej nowej opcji. Osoba która pożycza grę, z punktu widzenia jej twórcy jest równie bezużyteczna, co pirat „testujący” grę za darmo. Dlatego całkiem możliwe, że Steam udostępni opcję pożyczania gier, ale tylko najodważniejsi zdecydują się umożliwić graczom dzielenie się swoimi zbiorami. Z drugiej strony, środowisko graczy nie raz już pokazało, że jeśli traktuje się je z szacunkiem, to potrafi się odwdzięczyć, natomiast jeśli utrudnia się mu rozgrywkę, to trzeba przygotować się na prawdziwe piekło (mówię tutaj o wielbionym przez graczy CD Projekt Red i nienawidzonym Ubi-DRM-sofcie). Dobrego PR-u nigdy za wiele.

Steam również może wykorzystać fakt, że Xbox One będzie umożliwiał pożyczanie wszystkich swoich gier. Valve może chcieć postąpić tak samo. Tylko czy wtedy będziemy musieli pożegnać się z niskimi cenami gier na Steamie? W końcu gry na Xbox’a One’a są nieporównywalnie droższe. Tak czy inaczej, parowa rewolucja zaczyna nabierać coraz ładniejszych kształtów. I kto wie, może to właśnie Steambox niespodziewanie wygra walkę o prym w nowej generacji platform do grania? Może, na razie nie wiadomo czy opcja pożyczania w ogóle trafi do użytkowników.