Pasha królem Twitcha

Pasha królem Twitcha

Streamowanie na poważnie rozpoczął w maju. Jednak swoją szczerością, otwartością, poczuciem humoru oraz wysokimi umiejętnościami już zaskarbił sobie serca tysięcy widzów. Jeden z niewielu streamerów, u którego puszczanie disco-polo, łamana angielszczyzna, trollowanie oraz komunikowanie się z widzami za pomocą języka, którego nie rozumieją jest tolerowane. O kim mowa? O Pashy, progamerze i najlepszym streamerze CS:GO.

Jarosław „Pasha” Jarząbkowski zaczął streamować i… publika oszalała na jego punkcie. Na nowej fali popularności Polaka, CS-owa społeczność okrzyknęła go najlepszym streamerem, masowo komentując jego zalety na różnych forach i portalach społecznościowych. Przez to, że jego poważna przygoda z Twitchem trwa zaledwie kilka dni, HLTV czy Reddit zalewany jest tematami o streamach Jarka. Za każdym razem gdy transmisja się rozpoczyna, ludzie informują swoich znajomych o tym, że Pasha gra. Wybuchła prawdziwa Pashomania! Można twierdzić, że to tylko chwilowa fascynacja osobowością Polaka, który nie wydawał się „taki fajny jaki jest naprawdę”. Jednak takie podejście jest dość powierzchowne, ponieważ w jego transmisjach widać potencjał na świetny produkt medialny, który popularnością będzie cieszyć się jeszcze przez długi okres czasu.

Biceps is always with you.Jarosław „Pasha” Jarząbkowski

Przepis na sukces


Pasha zaprasza Get_Righta do wspólnej gry.

Jego pierwszy stream oglądało naraz ponad 5 tysięcy widzów. Dzień później, gdy zrobiło się głośno o jego live’ach, transmisję śledziło już prawie 12 tysięcy. W czym tkwi klucz do sukcesu? Jarosław Jarząbkowski ma nie tylko ogromne umiejętności, ale również medialną osobowość. Przed kamerą potrafi być naturalny, przez co widzowie nazywają go „najbardziej przyjaznym prosem” światowej sceny CS-a. Jest jajcarzem, oglądając jego programy często zdarza mi się wybuchnąć śmiechem. Formuła jaką nam serwuje w internecie sprawdza się bardzo dobrze – na początku rozmawia z widzami puszczając im hity disco-polo. Czasami coś zaśpiewa, zatańczy. Następnie zaczyna grać matchmakingi. Ale nie są to zwykłe nudne gry. Do swojej drużyny (nazwanej roboczo Team Biceps) zaprasza znanych progamerów oraz losowych ludzi z jego czatu. To sprawia, że ludzie chcą go oglądać. Widz wchodząc na jego kanał wie, że nie tylko będzie mógł oglądać największe gwiazdy grające razem, ale również otrzyma szansę zagrania z nimi. Na żywo będzie obcował z gwiazdami światowego formatu. Jeżeli Pasha nie zmieni tej formuły, ludzie będą go oglądać. Bo kto nie chciałby zagrać w jednym teamie z Jarkiem i Get_Rightem?

I hope you play with kierownica.Jarosław „Pasha” Jarząbkowski

Dlaczego Pasha jest taki fajny? Bo w swoich transmisjach wydaje się naturalny. Potrafi się przyznać do błędu, często mówi o swoich wadach i nie uważa się za bożyszcza CS-a (a osiągnął tyle, że miałby do tego prawo). Komplementuje osoby, z którymi gra, karci, daje dobre rady. Wszystko po to, żeby jego widzowie nauczyli się grać na wysokim poziomie. Chce być jak Coach Carter – żartuje na streamie. Oglądając program Pashy ma się wrażenie, że jest się w domu starego przyjaciela. Brak tu złych emocji czy poczucia winy. Ludzi, których zaprasza na MM-y nie traktuje po macoszemu. Cały czas rozmawia z nimi, przez co możemy poznać jego kompanów z – nieznanej w internecie – ludzkiej strony. Co tu dużo mówić, wystarczyła jedna transmisja, żeby odczarować w Polsce zły wizerunek Christophera „GeT_RiGhT-a” Alesunda. Stream pokazał polskim widzom, że Krzysiu (bo tak nazywa go Pasha) to „spoko gościu”.

Pashomania?


„Cyferki”, widz Pashy w grubej akcji.

Jarosław Jarząbkowski ożywił scenę CS-a do tego stopnia, że m.in. dzięki niemu został pobity rekord oglądających zwykłe transmisje z CS:GO na Twitchu (czyli te nieturniejowe). Nigdy wcześniej zwykłych streamów CS-a nie oglądało naraz ponad 42 000 widzów. Na reddicie codziennie pojawia się kilka tematów związanych z polskim zawodnikiem. Na Facebooku popularność Pashy rośnie bardzo szybko (liczba osób, które mówią o nim z 6 tysięcy wzrosła do 17 313!), a fanpage Najlepsze teksty pashy cieszy się już dziesięciotysięcznym zainteresowaniem wśród Polaków. Grupa na Steamie o nazwie TeamBiceps w ciągu jednego dnia zyskała 7 tysięcy członków. Co więcej, Jarek opowiadał, że dostał wiadomość od fryzjerki, która została poproszona o to, żeby obciąć młodego chłopaka „tak jak Pasha”. Czy mamy do czynienia z Paszomanią? Wszystko wskazuje na to, że tak.