Najlepsze gry targów E3 2013

Najlepsze gry targów E3 2013

Wszyscy trąbią o E3 w kategoriach porażek nowej generacji konsol, które wcale nie okazały się takie innowacyjne jak się zapowiadało. Jadnak konsole to nie wszystko. Podczas Electronic Entertainment Expo 2013 zaprezentowano wiele świetnych gier, na których premierę na pewno warto czekać. Przedstawię kilka tytułów, których zwiastuny szczególnie mnie zainteresowały.

Bardzo ubolewam nad tym, że konferencji nie mogłem oglądać na żywo, ponieważ akurat w tym czasie miałem poważne problemy z internetem, aczkolwiek dzięki dobrodziejstwom nowych mediów takich jak YouTube czy inne serwisy informacyjne udało mi się dotrzeć do materiałów, które wywołały u mnie tzw. „efekt wow”. Oto moja subiektywna lista najlepszych produkcji zaprezentowanych na E3:

The Witcher 3: Wild Hunt to gra numero uno w tym zestawieniu. Nie tylko dlatego, że to polska produkcja i jestem wielkim fanem cRPG-ów. Przede wszystkim Wiedźmin 3 to gra, która w pełni zasługuje na miano gry nowej generacji. Twórcy współpracują z nVidią aby z dostępnego obecnie sprzętu wycisnąć jak najpiękniejszą grafikę. Realistyczne futra zwierząt, fenomenalne efekty pogodowe czy świetnie odwzorowana fizyka wody to tylko niektóre sztuczki jakie udało się osiągnąć za pomocą technologii nVidia PhysX. Poza tym gra jest tworzona przez CD Projekt RED dlatego nie obawiam się ani o fabułę, ani gameplay (który również został zaprezentowany). Poprzednie części wyglądały solidnie, więc nie ma się czego obawiać. Będzie to na pewno kawał świetnego mordobicia walczącego o miano gry roku 2014. Czy boję się, że oczekiwania wobec gry przerosną efekt końcowy? Nie, nie boję się.

Czekam tylko z niecierpliwością na potwierdzenie plotek, co do pojawienia się w grze mojej ulubionej postaci z sagi o Widźminie – Ciri.

Kolejnym cRPG-iem na który czekam to Dragon Age III zwany już po prostu Dragon Age: Inquisition. Oby to pozbycie się numerka i nawiązanie do tytułu Dragon Age: Origins nie odbyło się tylko na papierze i przywróciło tytułowi świetną mechanikę gry znaną z jedynki. Dwójka mimo świetnej fabuły była okropna, dlatego chciałbym powrotu do starej, sprawdzonej formy prowadzenia rozgrywki. Zmiana nazwy to nie wszystko co łączy jedynkę z trójką. W trailerze zaprezentowanym na E3 pojawia się Morrigan, która miała ogromny wpływ na fabułę pierwszej części. Zgodnie z przypuszczeniami jest również Varric i Cassandra, którzy w dwójce pełnili rolę narratorów. Możliwe, że Inquisition zaskoczy nas kimś jeszcze, aczkolwiek David Gaider na razie nie chce nic zdradzać. W kwestii graficznej szału pewnie nie będzie, klimat tej serii zawsze był budowany na ponurych i wyblakłych kolorach. Fabuła raczej też nie będzie zbytnio odbiegać od BioWare’owego schematu, ale czy to przeszkadza fanom serii? Na pewno nie. Doskonała kreacja Thedas na pewno wszystko wynagrodzi.

W kwestii Battlefronta moje marzenia w końcu stały się prawdą! Star Wars: Battlefront 3 ni z tego, ni z owego został zapowiedziany podczas tegorocznych targów E3 i mimo naprawdę skromnego teasera jaki mieli okazję zobaczyć fani Gwiezdnych wojen, nie powinni mieć powodów do niezadowolenia. Zawsze marzyłem, żeby DICE (studio odpowiedzialne za sukces Battlefielda) zajęło się Battlefronem. Mogłoby pójść nawet po najmniejszej linii oporu – stworzyć w uniwersum Star Wars zwykłego klona swojego BF-a. Ta produkcja i tak odniosłaby wielki sukces. Co pokazuje trzydziestosekundowy teaser ujawniony podczas targów? Przedstawia urywki walki na Hoth, poniekąd informuje nas o tym, że gra powstanie na silniku Frostbite 3 oraz (to chyba przede wszystkim) podaje nazwę studia odpowiedzialnego za stworzenie nowego Battlefronta. Jest nim właśnie DICE! Już czekam z niecierpliwością na pierwsze urywki gameplayu.

Watch Dogs! Tytuł, który jest wspaniały, a wspominam o nim tak późno tylko dlatego, że jeszcze nie zdążyłem (nie miałem okazji) się z nim emocjonalnie związać. Mieszanka Grand Theft Auto z Mass Effectem? Ta gra jest skazana na sukces! A gameplaye tylko to potwierdzają. Poruszanie się po futurystycznym Chicago, który jest wielkim otwartym światem i posiadanie technologi mającej wpływ na kontrolowanie każdego urządzenia, które znajduje się w pobliżu musi dawać poczucie boskości. Główny bohater Aiden Pearce włamał się do Centralnego Systemu Operacyjnego miasta przez co ma dostęp do informacji o każdym mieszkańcu miasta oraz możliwość kontrolowania niemal każdego urządzenia znajdującego się w obrębie metropolii. Hakowanie, inwigilowanie, pościgi, to będzie chleb powszedni tej produkcji. Premiera już w listopadzie.

The Crew na pierwszy rzut oka wygląda mi na ścigankę, w której w końcu będzie można robić coś innego niż wygrywać nielegalne wyścigi lub uciekać przed policją. Wydaje się, że będą drużynowe questy, a sam świat w dowolnej chwili będzie można przełączyć z trybu single player na multi (coś w rodzaju mojego ukochanego Burnouta Paradise). Dlaczego drużynowe questy? Ponieważ w grze nie jesteśmy sami i jeździmy razem z tytułową „załogą”, a naszym celem jest infiltracja miejscowej przestępczości zorganizowanej. Produkcją  gry zajmuje się studio Reflections Interactive, mające na swoim koncie słynnego Drivera. Jednak jeśli ktoś nastawia się na symulator jazdy samochodem raczej musi obejść się smakiem, twórcy zapowiadają The Crew jako arcadówkę. Czy będzie lepsze od Need for Speeda? Czas pokaże.

Poza tymi 5 tytułami będę śledzić z zainteresowaniem The Last of Us (genialna gra!), Dark Souls II, Titanfalla, Mirror’s Edge 2, Battlefielda 4 czy Metal Gear Solid V zapowiedzianego także na komputery PC. Te gry prezentują się naprawdę wyśmienicie i trzeba mieć na nie oko. A jaka gra najbardziej mnie jara? Odpowiem nieszablonowo. Chyba Dragon Age: Inquisition, ponieważ w końcu chcę się dowiedzieć co Morrigan zrobiła z tym, za czym gonił ją mój bohater z pierwszej części. Chociaż z drugiej strony, jeśli Wiedźmin 3 w końcu potwierdzi Ciri jako bohatera występującego w grze, to Morrigan będzie musiała poczekać na swoją kolej. Targi E3 pod względem gamingowym w tym roku były naprawdę udane. W przyszłym roku liczę na to samo.