Black Desert

Najładniejsze MMO na świecie

Nie jest tajemnicą, że Koreańczycy tworzą na potęgę gry MMO. Korea je uwielbia więc nic dziwnego, że ich rynek jest dosłownie zalewany różnymi MMORPG-ami. Jednak niedawno w tym ogromnym zbiorze media wygrzebały tytuł, który znacząco wyróżnia się na tle innych gier sieciowych. Jest to „Black Desert Online”, gra o tak przepięknej grafice, że bije na głowę całą swoją konkurencję. Zresztą sami zaraz się przekonacie.

Gdy pierwszy raz zobaczyłem poniższy film opadła mi szczęka. Gra ma bardziej rozbudowany kreator postaci niż seria The Sims i w odróżnieniu od niej, bohaterowie tworzeni w nim wyglądają bardzo realistycznie.

Coś pięknego jak na grę, w której nawet nie ma dostępnych zamkniętych betatestów. Te rozpoczną się dla Koreańczyków dopiero w czerwcu. A co najfajniejsze, gra będzie darmowa. Wokół Black Desert zrobiło się już tyle szumu, że developer „Pearl Abyss” już zaczął szukać wydawców na rynek zachodni. Pewny niepokój może budzić nieznajoma nazwa studia. Jednak jak zapewniają twórcy, w skład zespołu tworzącego Black Desert wchodzą osoby będące przy produkcji „Continent of the Nine” – gry dość ciepło przyjętej przez środowisko graczy MMO.

„Można pomylić z życiem”

Akcja gry będzie osadzona w standardowym świecie dark fantasy, który prawdopodobnie wzorowany jest na twórczości Tolkiena z domieszką mroku. Bowiem na ulicach miast spotkamy hobbity, elfy, ludzi, krasnoludy i olbrzymy. Brakuje tylko orków, żeby stwierdzić, że to standardowa obsada fantasy. Jednak jeżeli chodzi o klasy, to w tym świecie spotkamy wojowników, czarnoksiężników, magów, łuczników, samurajów, walkirie i predatorów. Sama walka będzie typowo koreańska, czyli oparta nie na rzutach kością, tylko na elementach zręcznościowych.

Swego czasu, moim ulubionym MMOPRG był pierwszy Guild Wars. Pamiętam, że w tym tytule ruch był bardzo ograniczony – brak skakania i powszechne zjawisko niewidzialnych ścian. Dość frustrująca sprawa, gdy trzeba zawracać, bo droga, którą teoretycznie powinno dać się przejść jest zablokowana. Black Desert będzie całkowitym przeciwieństwem filozofii „my ci mówimy, gdzie możesz się dostać a gdzie nie”. W BD nie tylko swobodnie pozwiedzamy świat, ale także twórcy umożliwią nam wspinanie się po budynkach. Brzmi dziwnie? Może odrobinę. Developerzy przygotowują wzorowany na porkourze zaawansowany system wspinania się. Od razu na myśl przychodzi mi Assassin’s Creed, który był w tym naprawdę niezły. Lubię takie smaczki, dlatego na pewno nie omieszkam wypróbować tego ciekawego sposobu na poruszanie się.

Sprzęt NASA vs drewniane kompy


Porównanie ustawień graficznych LQ i HQ.
Patrząc na screeny można sobie pomyśleć „no ok, piękna grafika, czyli pewnie wymagania sprzętowe będą wywindowane w kosmos”. Ciekawa sprawa, ale prawdopodobnie wcale tak nie będzie. MMORPG to gatunek, którego celem jest zebranie jak największej liczba ludzi, a wysokie wymagania sprzętowe znacznie to ograniczają. Pearl Abyss dobrze o tym wie. Choć studio nie podało jeszcze pełnych wymagań sprzętowych, to wiadomo, że grę będzie dało się uruchomić na już dość leciwych GeForce’ach 8600 i Radeonach HD 3000.

Oculus Rift w grze.
Gra zostanie skonstruowana w taki sposób, że gracze będą mogli dokładnie określić jak szczegółowa powinna być grafika w ich grze. Innym udogodnieniem z kwestii technicznych jest fakt obsługi wirtualną rzeczywistość. Już teraz w internecie można znaleźć filmy przedstawiające jak gra prezentuje się z Oculus Riftem na głowie. A prezentuje się świetnie.

Nie ukrywam, mam ogromne oczekiwania do Black Desert. Wrażenie jakie ta gra wywiera na odbiorcach jest tak fenomenalne, że trudno nie oczekiwać czegoś wielkiego. Trochę to niepokojące, bo w końcu będzie przedstawicielem koreańskich MMORPG, a ten gatunek ma tendencje do tworzenia produkcji pay-to-win. Oby to się nigdy nie stało, bo w ten sposób BD straci ogromną rzeszę fanów, którzy z zaciekawieniem patrzą na ten tytuł. Ale na razie nie ma co myśleć o najgorszym. Trzeba cieszyć się, że zapowiedziano kolejną grę free-to-play, która wygląda ponadprzeciętnie i twórcy dbają w niej o każdy szczegół. Niech tak pozostanie do samej premiery, a wtedy każdy nowy przeciek sprawi uśmiech na mojej twarzy.