Kult Dąbrowa Górnicza 2013

Kazik nadal daje radę

Dni Dąbrowy Górniczej w tym roku byłyby naprawdę słabe, gdyby nie gwiazda zarezerwowana na pierwszy dzień imprezy. Siostra w ostatniej chwili namówiła mnie na ten koncert i nie żałuję. Władze miasta zaprosiły Kult, a ten bardzo konkretnie rozkręcił piątkową imprezę w Parku Hallera. Tak konkretnie, że jeszcze pod dwóch dniach zdarza mi się nucić kawałki usłyszane podczas tego wydarzenia.

W przeciągu ostatnich 10 miesięcy był to mój trzeci koncert Kultu. Jednak w międzyczasie zespół wydał nowy album studyjny „Prosto”, którego jeszcze nie miałem okazji słyszeć na żywo. Zaciekawiony odbiorem nowej płyty wsiadłem w samochód i ruszyłem do Dąbrowy. Moim podstawowym błędem było założenie, że nauczony doświadczeniem innych darmowych imprez, Kult będzie rozkładał się co najmniej 20 minut. Przyjechałem 10 minut po czasie i jakie spotkało mnie zaskoczenie, że zespół już gra. Jak się później okazało, zaczął dużo wcześniej niż 21:00. Ominąłem kilka świetnych kultowych piosenek. No, ale trudno. Wbiłem dopiero na Arahję i nie żałuję, bo ta część koncertu, którą widziałem była świetna.

Kult w Dąbrowie Górniczej zagrał 24 piosenki i 5 bisów. Zajęło to około dwie godziny i stwierdzam, że jeśli Kazik nie jest pijany, to robi genialne koncerty. Aż trudno uwierzyć, że ten człowiek ma 50 lat. Energią jaką oddaje podczas koncertu bije nie jeden zespół dwudziestolatków. Nie było przerw między kawałkami, raczej nie było zbędnej gadki o niczym (chociaż ta historia o przedstawicielu polskich skinów USA była całkiem niezła), były tylko same utwory i rozbawiona publiczność. Aż dziwne, że bez tego potrafili utrzymać tak dobry kontakt z publicznością, która żywo reagowała na grane kawałki. No, ale właśnie tak działa dobrze wychowany odbiorca, Kult wychował sobie fanów i teraz to owocuje świetnym klimatem na koncertach.

Setlista:
1. Kasta pianistów
2. Amnezja
3. Baranek
4. Dlaczego tak tu jest
5. The Passenger (Iggy Pop cover)
6. Prosto
7. Berlin
8. Arahja
9. Maria ma syna
10. Do Ani
11. Brooklyńska Rada Żydów
12. Gdy nie ma dzieci
13. Dobrze być dziadkiem
14. Wróci wiosna, baronowo
15. Układ zamknięty
16. Czekając na królestwo J.H.W.H.
17. Krew jak śnieg
18. Dzisiaj jest mojej córki wesele
19. Hej, czy nie wiecie
20. Zabiłem ministra finansów
21. Patrz!
22. Niejeden
23. Wódka
24. Komu bije dzwon
25. Polska
26. Konsument
27. Po co wolność
28. Krew Boga
29. Totalna stabilizacja

Co do piosenek granych na koncercie, to Kult zagrał aż 6 z nowej płyty i wygląda na to, że te świetnie nadają się na koncerty. Były grane: Dlaczego tak tu jest, Prosto, Dobrze być dziadkiem, Układ zamknięty, Dzisiaj jest mojej córki wesele i Zabiłem ministra finansów. Szczególnie do gustu przypadły mi te z dziadkiem i ministerem w tytule. Fajny tekst i muzyka pozwalają dobrze wyszaleć się w tłumie. Na koncercie nie zabrakło również takich hitów jak Baranek, Arahja, Amnezja, Maria ma syna, Brooklińska rada ŻydówGdy nie ma dzieci, Polska czy na zakończenie koncertu Totalna stabilizacja. W Dąbrowie praktycznie nie było słabych kawałków i nic nie kuło w uszy. A Kazik teraz śpiewa lepiej niż za czasów młodości, dlatego starych kawałków tak fajnie się słucha w wersji koncertowej.

Zarówno miejsce jak i budowa sceny były takie same jak co roku na Dniach Dąbrowy Górniczej. Strefa koncertowa na którą nie można wnosić alkoholu podzielona na podstrefy lewą i prawą oraz strefa z telebimem gdzie koncert oglądali ludzi z piwkiem. Dziwić może fakt, że w strefie z alkoholem było ciaśniej niż w tej „właściwej”. No i publika też była dość wymieszana, jak to zwykle na darmowych koncertach bywa. W tłumie stali zarówno ludzie, którzy w ogóle się nie ruszali oraz nadpobudliwi fani chcący zrobić ścianę śmierci na Wróci wiosna, baronowo. Aczkolwiek patrząc na całą zebraną publiczność, to ludzie byli zorientowani w tym co było grane i wiedzieli jak powinni się zachować. No, może kiepsko prosili o bis, aczkolwiek wyprosili aż 5 kawałków, więc chyba było ok.

Moja znajoma skomentowała koncert w taki sposób „Kazimierz starzeje się jak dobre wino – im starszy tym lepszy” i podpisuję się pod tym stwierdzeniem rękami i nogami. Koncert był bardzo udany i nowe piosenki zdały egzamin „na żywo”. Z miłą chęcią będę jeździł na kolejne koncerty Kultu. Wydawało mi się, że jestem już znudzony materiałem, ale ten koncert uświadomił mi, że jest zupełnie inaczej.