epl_csgo

ESL szykuje CS-ową Ligę Mistrzów

Electronic Sports League już od kilku lat profesjonalizuje swoje rozgrywki. Nawet niezbyt rozgarnięty obserwator jest w stanie to zauważyć. Jednak najnowsze zmiany na scenie CSGO sprawiły, że fani Counter-Strike’a już wkrótce dostaną coś w rodzaju odpowiednika piłkarskiej Ligi Mistrzów. Otrzymają ESL Pro League, a w pakiecie również Ligi Major i Open. Oby był to początek wielkich zmian.

Electronic Sports League swój system kilku lig praktykuje od lat. Widać to chociażby na polskim podwórku, gdzie mamy wyższą ligę Pro Series i niższą A-Series. Działają one na zasadzie drabinki i żeby móc grać między najlepszymi drużynami Polski trzeba zająć miejsca premiowane awansem w A-Series, a następnie utrzymać się w Pro lidze. System bardzo podobny do Ekstraklasy i I ligi, który mimo częstych rozpadów drużyn całkiem nieźle funkcjonuje. Teraz ESL porządkuje rozgrywki międzynarodowe i dzieląc je na trzy szczeble sprawia, że rozgrywki w CSGO staną się jeszcze bardziej profesjonalne. Tym bardziej, że pula nagród w każdym sezonie wyniesie łącznie 50 000 $.

ESL Pro League

esl_pro_league

Najbardziej prestiżowa liga, w której udział weźmie 16 najlepszych drużyn. Osiem z nich zostanie zaproszonych bezpośrednio, kolejne osiem weźmie udział w specjalnych kwalifikacjach, które obejmują finałowy turniej GO4CS:GO (2 miejsca), kwalifikacje europejskie (2 miejsca) oraz narodowe dla państw (po 1 miejscu): Polski, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Półwyspu Iberyjskiego. Istnieje spora szansa, że Virtus.Pro zostanie zaproszone bezpośrednio do udziału w turnieju (drużyna jeszcze nie zapisała się do polskich kwalifikacji), co oznacza, że w nowych rozgrywkach możemy zobaczyć dwa polskie zespoły. Aczkolwiek tę informację należy na razie traktować w kategorii miłej plotki. Z racji systemu kwalifikacji można przypuszczać, że drużyny ze Szwecji (NiP i Fnatic), Francji (LDLC, Titan albo Epsilon) i Ukrainy (NaVi, ewentualnie HR) mogą zostać zaproszone bezpośrednio do turnieju, ponieważ albo w ich krajach nie ma kwalifikacji, albo uprawniają do występów tylko w ESL Major League.

16 zespołów, 2 grupy,
podwójna eliminacja,
finały offline, 1 mistrz.

EPL będzie rozgrywany w dziwnym systemie dwugrupowym, który podzieli 16 zespołów na dwie grupy. Cztery najlepsze drużyny każdego koszyka awansują do fazy offine, w której dalej będą grać w przydzielonych wcześniej grupach. Mecze będą odbywać się w systemie podwójnej eliminacji i do playoffów wyjdą zwycięzcy winner-bracketa oraz loser-bracketa. Dopiero tu, w playoffach następuje spotkanie się przedstawicieli grup A i B. Ich mistrzowie zagrają z wicemistrzami przeciwnych ugrupowań, a wynik tych meczów zadecyduje o finale. Meczu o 3 miejsce nie przewidziano. Pierwsza kolejka ligi rozpocznie się 3 grudnia, ostatnia 22 stycznia. Po nich nastąpią tzw. 3 dni finałów o niewyznaczonej jeszcze dacie. Prawdopodobnie będzie to turniej play-off dla najlepszych drużyn EPL i może mieć związek z kwalifikacjami na turniej lanowy ESL One. Jednak czy tak będzie naprawdę przekonamy się już za kilka tygodni.

ESL Major League

esl_major_league

Ta liga będzie buforem oddzielającym elitę od amatorów. Żeby w niej grać trzeba będzie reprezentować wysoki poziom. Tutaj 32 drużyny zawalczą o cztery pierwsze miejsca, które zapewnią awans do Pro Ligi. Czwórce najlepszym zespołom zostanie wypłacone po 500$, więc i tutaj admini nie zapomnieli o tym ważnym bodźcu motywacyjnym jakim są pieniądze.

W pierwszym sezonie EML zagrają drużyny, którym nie udało się zakwalifikować do EPL.  Będzie ich całkiem sporo, bo przewidziano po 2 miejsca dla zespołów z turniejów kwalifikacyjnych w Polsce, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji oraz z półwyspu Iberyjskiego. Cztery miejsca dostaną drużyny biorące udział w turnie finale GO4CS:GO oraz z krajów Wspólnoty Niepodległych Narodów (CIS) i Europy Południowo-Wschodniej. Natomiast europejskie kwalifikacje otrzymają aż 10 slotów (miejsca 3.-12.), więc będą turniejem ostatniej szansy dla wszystkich tych, którzy wcześniej nie awansowali.

ESL Open League

esl_open_league

Liga Open będzie standardową międzynarodową ESL-owską ligą. Nie znajdziemy tu żadnych ograniczeń związanych z liczbą drużyn biorących udział w turnieju, a większość z uczestników będzie grać dla zabawy. Ciekawą sprawą jest fakt, że ta zostanie podzielona na grupy, a cztery najlepsze drużyny z każdej grupy wezmą udział w Playoffach umożliwiających awans do ESL Major League. Wejściówkę do wyższej ligi otrzyma 8 najlepszych zespołów, więc te wyższe ligi wcale nie będą takie niedostępne dla zwykłych graczy. Aczkolwiek hasło promocyjne Opena brzmi „Good Luck, Have Fun!” i nie powinniśmy oczekiwać od niej rozgrywek najwyższych lotów. Ta ma przede wszystkim dostarczać rozrywki.

Bardo się cieszę, że rozgrywki CS:GO zostaną sprofesjonalizowane. Zdaję sobie sprawę, że drużyny już teraz cierpią na nadmiar online-owych lig, jednak co ESL to ESL. Europejska Liga Mistrzów na pewno wyjdzie na dobrze zarówno progamerom, jak i kibicom. Mają w rękawie takie marki jak ESL One czy GO4CS:GO wydaje mi się, że prestiż ESL Pro League zbuduje się bardzo szybko i drużyny będą się biły o jak najlepsze miejsca w tych rozgrywkach. Tym bardziej, że ta jest bliźniaczo podobna do SLTV Starseries, który cieszy się poważaniem w esportowym świecie. Wydaje mi się, że grudzień wprowadzi nas w nową erę rozgrywek Counter-Strike’a. Zyskamy Champions League i tylko mam nadzieję, że nie będzie rozgrywana we wtorki i środy o 20:45.