angel_dlc

Dear @GearboxSoftware, give us Angel DLC. Proszę.

Jestem ogromnym fanem syren i ubolewam strasznie, że w Borderlands Pre-Sequel zabrakło grywalnej przedstawicielki magicznych mocy. Co się stało z Angel w Borderlands 2 i dlaczego nie zobaczymy jej w kolejnych częściach gry wiedzą wszyscy, którzy przeszli grę. Zginęła. Jednak wydarzenia Pre-Sequela dzieją się przed akcją dwójki, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby tutaj Angel stała się grywalną postacią. Drogi Gearboxie, daj nam DLC z Angel. To taka fajna postać. Proszę.

W zasadzie to tylko moje pobożne życzenie, jednak gdyby zostało urzeczywistnione byłbym w siódmym niebie. Anioł, niebo, radość, sami rozumiecie. W jedynce grałem Lilith, która w moich rękach była wręcz nieśmiertelna. Dwójka to niezwykle frustrująca mnie Maya, która z czasem stała się chodzącym armagedonem. Syreny dzięki nadludzkim mocom, mogą więcej niż zwykłe postaci i to lubię. Ich nielogiczność zawsze można wytłumaczyć „magią”. Właśnie za to uwielbiam grać takimi postaciami. Przekształcenie się w feniksa po zabiciu przeciwnika. It’s a kind of magic. Oddziaływanie na przeciwnika wszystkimi mocami elementarnymi na raz. It’s a kind of magic. Podróżowanie po innych wymiarach. A kind of magic! Me gusta.

angel

To może się udać

Chciałbym żeby 2K Australia teraz wprowadziła grywalną postać Angel, ponieważ doskonale zdaję sobie sprawę, że tylko w Pre-Sequelu istnieje jedyny racjonalny sposób, by móc wcielić się w tę sympatyczną syrenę, która prowadzi nas za rękę przez całą serię. Oczywiście jej historia nie może być niezgodna z kanonem, dlatego nie miałbym nic przeciwko jeżeli pojawiłaby się na takich samych zasadach jak wprowadzany właśnie Handsome Jack. Ten zostaje wydany jako grywalna postać (DLC), która jest sobowtórem przystojnego Jacka, tzw. doppelgänger. Zastosowany zabieg sprawia, że wizyta antagonisty na księżycu nie jest wyrwana z kontekstu i nie rozkleja całej historii, którą poznaliśmy w dwójce. Angel również mogłaby wysłać na misję swojego awatara.


Angel jest z graczem od samego początku gry.

Nie od dzisiaj wiemy, że główną mocą Anielicy jest Phaseshift, który objawia się tym, że zabezpieczone mechanizmy zostają zhakowane. Skoro ta postać jest więziona w miejscach, gdzie ma dostęp do ważnych komputerów, sprawuje kontrolę nad ECHOnetem, podgląda Pandorę z poziomu satelity i grzebie w praktycznie każdym elektronicznym urządzeniu, to czy Handsome Jack nie może stworzyć jej awatara, którego mogłaby kontrolować swoimi syrenimi mocami? Oczywiście, że może. Tylko czy chce wysyłać swoją niewolnicę na księżycową misję? Hmm… Mógłby chcieć, jeżeli ta jest dla niego bardzo ważna. Hej, ale skoro sam wysyła na nią swojego sobowtóra to coś znaczy.

„Executing Phaseshift”


Moc Angel w akcji (pierwsze 50 sekund).

Jeżeli miałbym projektować Angel, to zrobiłbym z niej postać, która pod wpływem Eridium jest bardzo potężna, jednakże rozwijanie jej umiejętności wzajemnie ją balansuje. Phaseshift byłby umiejętnością w stylu Mind-trick Jedi, który naginałby wolną wolę celu, aby osiągnąć korzyści. Standardowo sprawiałby, że na kilkanaście sekund cel stawałby się sprzymierzeńcem Vault Hunterów (jak Thoughtlock Mayi). Drzewko nie różniłoby się specjalnie od innych syren, podzielone byłoby na magię żywiołów, skrajną obronę i atak. Z racji tego, że Angel pochłania Eridium, to jej umiejętności byłyby wywindowane, aczkolwiek wiążące się z karami. Każdy punkt  przyznany w atak zmniejszałby obronę i odwrotnie. Warto byłoby też wprowadzić coś z hakowaniem lub kontrolą robotów. Właśnie taką syreną chciałbym grać.

Jednak niezależnie od tego, czy moja wizja pokrywałaby się z rzeczywistością czy nie. Chciałbym, żeby Angel trafiła do Borderlands: Pre-Sequel. Borderlands bez grywalnej syreny, to jak Borderlands bez Claptrapa. Powinna być i już. Dlatego: Gearbox, proszę, zrób coś z tym.